Ads 468x60px

wtorek, 29 marca 2016

Bakterie jelitowe sterują naszym mózgiem

Zazwyczaj swoje centrum dowodzenia lokalizujemy w głowie. To ona odpowiada za zdolność logicznego myślenia, analizowanie, odczuwanie radości. Okazuje się jednak, że na nasze "ja" składa się nie tylko to, co dzieje się w głowie, ale też to, jakie sygnały otrzymujemy z brzucha.
Ponad 90 proc. Serotoniny, naszego hormonu nazywanego hormonem dobrego samopoczucia, produkowanej przez ludzki organizm powstaje w komórkach jelit!



Jeśli nękają nas spadki nastroju i dopadają niewytłumaczalne lęki, pamiętajmy: być może przyczyną nie jest brak równowagi pewnych substancji w mózgu, ale stan naszego brzucha. Serotonina wpływa na regulację ciśnienia krwi (wpływa także na cykl menstruacyjny), a także działa antydepresyjnie i kształtuje pracę układu pokarmowego. Co ciekawe, to właśnie niedobór serotoniny jest odpowiedzialny za kłopoty ze snem i stany chronicznej bezsenności.

Pojawiło się nawet sformułowanie "drugi mózg" – okazuje się bowiem, że jelita mają niezwykle bogate wspomaganie: dysponują różnego rodzaju przekaźnikami, są wyjątkowo precyzyjnie unerwione i wyposażone w skomplikowane sieci neuronowe. A do tego dzięki swej olbrzymiej powierzchni ( ok 200 metrów kwadratowych ) pełnią rolę największego narządu zmysłowego w ludzkim organizmie – i w przeciwieństwie do zamkniętego w kostnej puszcze i odizolowanego od reszty ciała mózgu zawsze znajdują się w samym środku wydarzeń. 


Aż 90 proc. tych sygnałów płynie w jednym kierunku - od jelit do mózgu. Z mózgu do jelit tylko 10 proc. To oznacza, że nasze jelita mają coś bardzo ważnego do przekazania mózgowi, a tylko czasem odwrotnie.

Zdrowy przewód pokarmowy u człowieka zawiera miliardy bakterii, które żyją ze sobą
w równowadze oraz symbiozie rozbijając spożywane przez nas jedzenie na łatwo przyswajalne składniki odżywcze.W zasadzie każdy proces fizjologiczny w naszym organizmie jest związany z florą bakteryjną jelit. Sterują naszym metabolizmem, odpornością, naszą psychiką. Mikroflora jelitowa jest nawet zaangażowana w regulację bólu.
Naukowcy potwierdzili, że osoby o nadwrażliwym układzie nerwowym, depresyjne, częściej zapadają na zespół jelita drażliwego .Ta choroba ściśle wiąże się z zaburzoną florą jelitową.
Lecząc pacjentów, zauważyli przywracając dobrą florę bakteryjną, że zwalczyli nie tylko problemy jelitowe , ale także depresję.
Nasz mózg reaguje na zniszczenie jelit i nieprawidłową florę jelitową. U takich osób pojawiają się problemy ze wzrokiem, piekący język, wysypki na skórze, zaburzenia pamięci, kłopoty z koncentracją, permanentna senność. Są, jak to same określają, "przymglone". Jakby nie do końca były z nami.



Na zachwianie naturalnej równowagi przyjaznych drobnoustrojów wpływa efekt powszechnego nadużywania antybiotyków i innych leków, np. neutralizujących kwas solny w żołądku oraz fatalnej diety, która niszczy naszą zdrową florę jelitową.Bakteria ta może żyć sobie spokojnie w naszych jelitach, dopóki nie potraktuje się jej antybiotykiem.
W niektórych przypadkach zaczynają nagle produkować ogromne ilości toksyny, która może uszkodzić jelita. Całkowicie odmienna dieta, niż w czasach naszych dziadków oraz ograniczony kontakt z mikrobiomami, typowymi dla świata zwierząt i roślin – to wszystko sprawia, że nasz wewnętrzny ekosystem bakteryjny działa inaczej. Nie da się zaprzeczyć, że nasz mikrobiom zmienił się pod wpływem cywilizacji. I właśnie ta zmiana powiązana jest z z rosnąca ilością chorób autoimmunologicznych i alergicznych.


A więc jak dbać o swoją florę bakteryjną?

Przestrzegać kilku zasad. Unikać antybiotyków, jeśli tylko można. Już siedmiodniowa kuracja antybiotykiem zaburza nam florę jelitową na rok, do dwóch lat.! Warto zastanowić się nad braniem antybiotyków na wszelki wypadek, żeby infekcja się nie rozwinęła np w przypadku grypy.

Jeśli jednak musimy zastosować antybiotyk, nie zapominajmy o równoczesnym stosowaniu probiotyków. W czasie antybiotykoterapii, już w czasie kuracji stosowania antybiotyku i przynajmniej przez dwa tygodnie po niej, dobrze jest stosować odpowiednie suplementy z bakterii kwasu mlekowego. Bardzo wskazane jest wzmocnienie suplementacji spożywaniem
produktów fermentowanych, które zawierają naturalne bakterie probiotyczne. Włączmy do diety kiszonki. Dostarczajmy sobie na co dzień nowej porcji dobroczynnych mikrobów i także im dajmy jeść. A to oznacza, że trzeba zjadać błonnik pokarmowy, wspomagać rozwój korzystnej flory bakteryjnej poprzez dostarczanie w codziennej diecie chlorofilu z zielonych warzyw. 
Bakterie potrzebują odpowiednich składników, żeby dobrze żyć w naszych jelitach. Odżywiajmy i nawilżajmy jelita np sokiem aloesowym.


Zrezygnujmy z potraw bogatych w cukry proste. Pamiętajmy, że zasiedlające jelita bakterie patogenne lubią takie jedzenie. A dobre mikroby nie. Te "złe" żywią się więc węglowodanami prostymi, a te dobre od nich giną.
Zdrowe jelito wchłania większość witamin i minerałów z pożywienia…jednak „chore” jelito ma problemy z przyswojeniem wystarczającej ilości tych składników. Wiadomym jest, ze pokarm ludzki powinien zawierać więcej niż 600 substancji odżywczych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.Każda z tych substancji zajmuje swoje miejsce w złożonej harmonii procesów biochemicznych. Pojawiające się niedobory witam i minerałów zakłócają zdolności samo regulacyjne i kompensacyjne w utrzymaniu równowagi w funkcjonowaniu organizmu.
Niezdrowe jelita wysyłają nam sygnały w postaci wzdęć, gazów, bóli brzucha, zaparć,zgagi, refluksu,zespołu jelita drażliwego,choroby Crohna i wrzodziejącego zapalenie jelita grubego, gazów, problemów skórnych w postaci wyprysków, łuszczycy, trądzika, łojotokowego zapalenia skóry. Kondycja jelit wpływa na nasz dobrostan psychiczny i na strażnika naszego zdrowia- układ odpornościowy.


 
 
Blogger Templates